Cześć! Ponownie...
Nie minęły jeszcze do końca dwa lata, odkąd zamknąłem Najmitę i zostawiłem go na samym fejsie, żeby zaczął mi dokuczać brak stałego i przejrzystego miejsca. Nie żebym od razu miał tworzyć kanał na jutubku albo profil na insta, ale "powrót" do opcji, z której nie chciałem korzystać przez 14 lat wydaje się całkiem znośny ;)
Oto przed Wami Stary Najmita - nowy blog o tym co zwykle, czyli braku wpisów. Za to nie trzeba będzie scrollować kilku lat, by dogrzebać się do starych zdjęć, bo będzie można (ba! sam będę mógł!) kliknąć w tag ;)
Banzai!