21 lutego 2025

Zasady do Długobrodego

 Cześć!

Pod tym linkiem znajdziecie wszystko, czego potrzebujecie do grania w Mordheim w stylu Długobrodego. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu w domowych zaciszach, a jak chcecie grać na evencie, to nie macie innego wyjścia i musicie się z nimi zapoznać ;) 

28 listopada 2024

Plakaty Mordheim (Mordheim posters)

Hej!

Nareszcie udało mi się podrukować na papierze o większej gramaturze, dodatkowe plakaty do poprzyklejania na makietach. Szczerze mówiąc najbardziej podobały mi się plakaty z Warheim (choć bez drugiej strony), poszukiwałem jednak czegoś w innych odcieniach kolorystycznych. 

To co zrobiłem było proste: odpaliłem sobie Town Cryer'y i powycinałem z nich ogłoszenia z ostatnich stron, które na plakaty by się nadały (plus pierwszą stronę z Sir Gavaine'a, bo mi się podobała). Jeśli ktoś też chciałby z nich skorzystać, to do pobrania w .pdf umieściłem je na dysku google: plakaty Mordheim w pdf

A dla ciekawskich, całość wygląda tak (choć mimo wszystko polecam pobranie pdf niż drukowanie obrazka):

05 października 2024

"Długobrody 4: Zew Spaczenia" - subiektywna relacja "organizatora"

Chyba minęło już dość czasu, abym mógł opowiedzieć o ostatnim, czyli czwartym, Długobrodym. Perspektywa czasu pozwala mi pamiętać już tylko o tym, o czym chcę pamiętać, a przy okazji zmalała szansa na to, że ktoś mi zarzuci, że było inaczej ;)

Turniej odbył się po raz drugi „w ostatnią sobotę sierpnia” i już na przyszły rok zaklepałem w bibliotece ten sam termin (choć nie wątpię, że Routka znowu on zaskoczy). Dla tych którzy nie wiedzą: od samego początku gości nas Centrum Kultury i Biblioteki w Szczańcu, które dziwnym trafem wpisało sobie Długobrodego do swoich imprez cyklicznych. Jak na wioskę pośrodku niczego, na graniczy czegokolwiek, dziewczyny robią tam naprawdę dobrą robotę przychodząc do pracy w sobotę i nie chcą od nas niczego w zamian, poza nie robieniem chlewu. Też macie takie miejsca u siebie? ;)

25 września 2024

Cześć! Ponownie...

Nie minęły jeszcze do końca dwa lata, odkąd zamknąłem Najmitę i zostawiłem go na samym fejsie, żeby zaczął mi dokuczać brak stałego i przejrzystego miejsca. Nie żebym od razu miał tworzyć kanał na jutubku albo profil na insta, ale "powrót" do opcji, z której nie chciałem korzystać przez 14 lat wydaje się całkiem znośny ;)

Oto przed Wami Stary Najmita - nowy blog o tym co zwykle, czyli braku wpisów. Za to nie trzeba będzie scrollować kilku lat, by dogrzebać się do starych zdjęć, bo będzie można (ba! sam będę mógł!) kliknąć w tag ;)

Banzai!